Zaczęło się niewinnie. Od rozlanego soku, na nową sukienkę od Trevinncie.
Lecz potem było coraz gorzej. Zacznę, jak nakazuje "grzeczność" od przedstawienia się. Otóż nazywam się Mia. Jestem w 1 klasie gimnazjum...a właściwie będę od 1 września.
Pisze pamiętnik, ze względu na matkę, która się uparła. Chyba nie powinnam się jej sprzeciwiać.
Właściwie co jeszcze zepsułam ?
Oszukano mnie w sklepie.
Rozwaliłam cały koszyk malin.
Zrobiłam błoto na podłodze.
Ja ZAWSZE mam pecha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz