Uch, jakie spokojne wakacje.
Jak wam mijają ?
U mnie nuda, czasem posiedzę na howrse, poczytam książkę albo coś obejrzę. Lubicie Igrzyska Śmierci ? Ja czytałam, najlepsza książka pod słońcem. Polecam gorąco.
poniedziałek, 28 lipca 2014
niedziela, 13 lipca 2014
sobota, 12 lipca 2014
Cięszka praca...
Uh, wreszcie skończone.
Przez większość dnia pracowałam na dworze. I jestem totalnie padnięta.
No, ale wskoczenie do basenu poprawiło mi nastrój. Nudzicie się w wakacje ?
Pójdźcie pograć w jakąś grę na xboxie xd.
Przez większość dnia pracowałam na dworze. I jestem totalnie padnięta.
No, ale wskoczenie do basenu poprawiło mi nastrój. Nudzicie się w wakacje ?
Pójdźcie pograć w jakąś grę na xboxie xd.
piątek, 11 lipca 2014
Upojne wakacje ?
Hejooooo.
Moje wakacje płyną powoli i spokojnie. No, prawię.
<zobaczywszy listę lektur do klasy 1, ja Mia przerażona okropnie, wskoczyła do basenu>
No, serioooo, jest taka długa. Co do basenu...wy już się pluskaliście ? Zimna woda, jak i ogółem dosyć zimno, ale znieść się da.
Moje wakacje płyną powoli i spokojnie. No, prawię.
<zobaczywszy listę lektur do klasy 1, ja Mia przerażona okropnie, wskoczyła do basenu>
No, serioooo, jest taka długa. Co do basenu...wy już się pluskaliście ? Zimna woda, jak i ogółem dosyć zimno, ale znieść się da.
czwartek, 10 lipca 2014
Wegetarianka.
Nie rozumiem, co nie podoba się mojej mamie w wegetariaństwem.
Przyznam, odkąd nie jem mięsa jestem słabsza i mniej silna. Ale taka chyba dziewczyna powinna być.
Nie mogę być przecież silna. Wystarczy, że tak czy siak z mojej wcześniejszej klasy, biłam się z chłopakami. (Czasem wygrywałam). Zostaje przy wegetarianizmie. I kropka.
Jakoś nie mieliście pytań. Okej, zapraszam nadal.
Przyznam, odkąd nie jem mięsa jestem słabsza i mniej silna. Ale taka chyba dziewczyna powinna być.
Nie mogę być przecież silna. Wystarczy, że tak czy siak z mojej wcześniejszej klasy, biłam się z chłopakami. (Czasem wygrywałam). Zostaje przy wegetarianizmie. I kropka.
Jakoś nie mieliście pytań. Okej, zapraszam nadal.
środa, 9 lipca 2014
Jest coraz lepiej...
Dzisiaj, od 9:30 do 19:00 nie było tak strasznie. Choć przez większość tego czasu czytałam...zamknięta w własnym pokoju. No okej. Tylko z niego wyszłam, by nakarmić konie...a tu deszcz ! NIE ! Dlatego postanowiłam, że napisze do was. Wymyśliłam, że jako nastolatka i ma tego owego bloga - możecie w komentarzach zadawać pytania, dotyczące mnie/ was. Np. jeśli macie problem z mamą, rodzeństwem czy chłopakiem. Zapraszam śmiało ;). Teraz idę przejrzeć listę lektur do gimnazjum.
Będzie dobrze ?
Wprawdzie jest 9:30, ale póki co jest dobrze.
Nic nie zepsułam, rozwaliłam, zabiłam i upokorzyłam.
Choć co takiego dzisiaj zrobiłam ?
NIC. Poszłam z rana do koni, by sprawdzić czy wszystko zjadły. Potem poszłam od razu coś tu napisać, może to nie będzie jedyna notatka dzisiaj.
JEJU. Strasznie się boję iść do gimnazjum, co ja pocztę...jeśli mnie tam nie polubią ?
Nic nie zepsułam, rozwaliłam, zabiłam i upokorzyłam.
Choć co takiego dzisiaj zrobiłam ?
NIC. Poszłam z rana do koni, by sprawdzić czy wszystko zjadły. Potem poszłam od razu coś tu napisać, może to nie będzie jedyna notatka dzisiaj.
JEJU. Strasznie się boję iść do gimnazjum, co ja pocztę...jeśli mnie tam nie polubią ?
wtorek, 8 lipca 2014
Znowu mam pecha.
Zaczęło się niewinnie. Od rozlanego soku, na nową sukienkę od Trevinncie.
Lecz potem było coraz gorzej. Zacznę, jak nakazuje "grzeczność" od przedstawienia się. Otóż nazywam się Mia. Jestem w 1 klasie gimnazjum...a właściwie będę od 1 września.
Pisze pamiętnik, ze względu na matkę, która się uparła. Chyba nie powinnam się jej sprzeciwiać.
Właściwie co jeszcze zepsułam ?
Oszukano mnie w sklepie.
Rozwaliłam cały koszyk malin.
Zrobiłam błoto na podłodze.
Ja ZAWSZE mam pecha.
Lecz potem było coraz gorzej. Zacznę, jak nakazuje "grzeczność" od przedstawienia się. Otóż nazywam się Mia. Jestem w 1 klasie gimnazjum...a właściwie będę od 1 września.
Pisze pamiętnik, ze względu na matkę, która się uparła. Chyba nie powinnam się jej sprzeciwiać.
Właściwie co jeszcze zepsułam ?
Oszukano mnie w sklepie.
Rozwaliłam cały koszyk malin.
Zrobiłam błoto na podłodze.
Ja ZAWSZE mam pecha.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
